Archiwa tagu: Sir Alex Ferguson

FERGUSON DO WYNAJĘCIA

VERDENS GANG: Sir Alex Ferguson był gościem specjalnym bankietu dla biznesowej elity Norwegii. Gazeta Verdens Gang i telewizja TV2 podały, że za trzygodzinne spotkanie oraz kilkunastominutowe przemówienie dostał milion koron (ok. 500 tysięcy złotych). 

Na gali w Valhall Arenie w Oslo zebrało się pięciuset biznesmenów. Ferguson opowiadał o blaskach i cieniach prowadzenia najbogatszego piłkarskiego klubu świata. Impreza była całkowicie zamknięta dla mediów. Dziennikarzom udało się wyciągnąć ze Szkota kilka zdań w drodze na bankiet.

Zawsze jest jakaś historia do opowiedzenie –   przyznał enigmatycznie pytany o czym dokładnie będzie jego mowa.

 – Ja chyba wiem. Dobrze go znam, rozmawiałem z nim wiele razy – zażartował były podopieczny Fergusona, Ole Gunnar Solskjær.

Trener Molde IF został zaproszony przez organizatora – instytucję finansową Arctic Securities. Możliwość spotkania z byłym przełożonym niezwykle go ucieszyła. Od zakończenia kariery piłkarskiej przez Solskjær panowie nie mieli wielu okazji do rozmów, a Norweg nigdy nie ukrywał, że Ferguson jest dla niego wzorem.

Imponuje mi jego etyka pracy. Zawsze był w klubie pierwszy i wychodził ostatni. Robił wszystko, żeby dojść do celu. Niezwykłe było to, że rozwijał się z piłką nożną. Nie był typem dinozaura, który widzi piłkę taką, jaka była w latach 60-tych lub 70-tych – chwalił Szkota Solskjær.


ERICSSON O KOBIETACH, PIENIĄDZACH I FERDINANDZIE

 

DAGBLADET: Niemal wszystkie największe skandynawskie media prześcigają się w przytaczaniu anegdot z pikantnej autobiografii Svena Gorana Erickssona. Wiemy już, że Szwed był o krok od zastąpienia Sir Alexa Fergusona w Manchesterze United, i że miał dwie oferty z Chelsea. Brytyjskie gazety cytują byłe kochanki Ericssona, którym poświęcił wiele miejsca w książce. Jedna z nich porównała ich intymne kontakty do… składania mebli Ikea.

Dziennik Dagladet dorzuca kilka nowych faktów:

* W 2006 roku Ericksson spotkał się z arabskim szejkiem gotowym zainwestować w Aston Villę. Szwed miał dostać w Birmingham pięciomilionowy kontrakt i… Davida Beckhama. W rozmowie z tajemniczym inwestorem był tak wylewny, że obraził kilku piłkarzy reprezentacji Anglii. O Rio Ferdinandzie powiedział wprost – jest leniwy. Szejkiem okazał się dziennikarz nieistniejącego już brukowca New of the World, który bez skrupułów wszystko opublikował. Po całej aferze Ferdinand powiedział Ericssonowi: „Sven, nie przejmuj się. Wiem, że jestem leniwy.”

* Pewnej nocy Szwed wylądował na ulicach Sztokholmu adidasach o rozmiarze 39. Chwilę wcześniej w pośpiechu wybiegał z mieszkania kochanki, po niespodziewanym powrocie jej męża. To nie był koniec zabawy tamtej nocy. Rano obudził się bez telefonu komórkowego w nie swoim pokoju hotelowym .

* Mimo milionów zarobionych przez 36 lat pracy na 17 różnych stanowiskach, kilkakrotnie był bliski bankructwa. „Powinienem inaczej obchodzić się z pieniędzmi, ale one nigdy nie były dla mnie ważne. Urodziłem się biedny i pewnie umrę biedny” – napisał w biografii.

Więcej na dagbladet.no.
http://www.nrk.no/video/star_grytidleg_opp_for_a_spele_fotball/DD168C4EAC306E94/

 

próbowałem też embedem wklejanym w HTML