Archiwa tagu: lahti 2017

mussi

ANDREW MUSGRAVE – CZAS ZAPOMNIEĆ O EDDIM „ORLE”

Od dekady jedynym Norwegiem zdolnym zdobyć indywidualne złoto Mistrzostwach Świata jest Petter Northug. Maraton w Lahti miał to zmienić, a tu skucha – cala norweska piątka obejrzała plecy Szkota.

Musgrave nie pierwszy raz utarł nosa Norwegom, ale zanim o tym, musimy cofnąć się do 1981 roku.

Eliminacje piłkarskiego mundialu Hiszpania 82’. Anglia przyjechała do Oslo stłuc gospodarzy na Ulevaal. Stadion wypełniony – każdy kibic chciał w tamtym czasie zobaczyć Kevina Keegena. Sensacyjnie Norwegowie wygrywali 2-1, a sprawozdawca radiowy Bjørge Lillelien wygłosił monolog, który zna każde norweskie dziecko. Pada w nim zdanie „Maggie Thatcher,(…) Your boys took a hell of a beating!” (więcej o Lillelienie na końcu wpisu)

Musgrave urodził się w Anglii, pomieszkiwał w Szkocji, na Szetlandach i Alasce – we wszystkich tych miejscach wydobywa się ropę, a w tej branży pracował jego ojciec. Od ośmiu lat na stale mieszka w Norwegii, gdzie trenuje z prywatna drużyna Thomasa Alsgaarda. W 2014 roku sensacyjnie wygrał sprint na Mistrzostwach Norwegii (dość szczęśliwie, ciężcy faworyci grzęźli w głębokim śniegu), na konferencji po zawodach dal popis.

- Arild Monsen, your boys took a hell of a beating – rzucił w stronę trenera norweskiej kadry odpowiedzialnego za sprinty. – Czas, żebyście zrozumieli, ze Brytyjczycy tez potrafią jeździć na nartach, czas żebyście zapomnieli o Eddim „The Eagle”.

Vidar Lofthus, szef norweskich biegów narciarskich, w swoim sarkastycznym stylu skomentował – Dobrze, że nie biegł w kilcie. Musgrave bez mrugnięcia okiem odpowiedział – Nie było ku temu optymalnych warunków.

Za tamten bieg medalu nie dostał, bo nie posiada norweskiego obywatelstwa. Jedyne złoto z Mistrzostw Norwegii przywiózł rok wcześniej, kiedy razem z Martinem Jonsrudem Sundbym wygrali dla klubu Røa IL sprint drużynowy (przepisy w sztafetach pozwalają wystawić jednego obcokrajowca).

Klubowego kolegę pokonał na królewskim dystansie w Lahti. Choć mogło się skończyć inaczej, gdyby Sundby tak szybko nie złożył broni. – Kurtyna opadła, kiedy zrozumiałem, że złota odjechało – z rozbrajająca szczerością przyznał Sundby w studio NRK. W ochach prowadzącego program Atle Bjurstrøma widziałem, że chce zapytać, dlaczego srebro i brąz maja dla niego wartość złomu. Pytanie nie padło, pewnie przez fale krytyki, jaka spadła na dziennikarza po jednym z wcześniejszych wywiadów, o którym tu.

Mimo sukcesów na norweskim podwórko, Szkot wciąż nie jest traktowany do końca poważnie. Thomas Algaard, klubowy szef Musgrave’a, po 4.miejscu na 50 km wysłał do redakcji Dagbladet SMS: „Maszyna”. Musgrave zareagował na to ze zdziwieniem – zazwyczaj dla Alsgaarda srebrny medalista to pierwszy przegrany. Norweg szybko się zreflektował wysyłając wiadomość: „Powinien wygrać ;)”.

Swoje dorzucił Petter Northug, dla telewizji TV2 udzielił złośliwego komentarza – To skandal, cała norweska reprezentacja przegrała z „niedzielnym biegaczem” (Northug użył słowa „publøper”, czyli dosłownie biegacza barowego). Inna sprawa, ze przy okazji wbił szpile sztabowi trenerskiemu, z którym od dawna ma na pieńku, a słowa „skandal” używa tak często, że w jego ustach już dawno straciło swoje znaczenie.

Choć Northug miał odrobinę racji, do niedawna Musgrave był „biegaczem na pół etatu”. Skupiał się na „zarządzaniu rozwojem produktu”, który studiował na Uniwersytecie Nauki i Technologii w Trondheim. Dwa lata temu wziął dziekankę, na naukę przyjdzie czas po olimpijskim medalu.


- W 2002 roku monolog Lilleliena został wybrany przez The Observer najlepszym pokazem komentatorskiego rzemiosła w historii sportu. W 2012 taśma z komentarzem znalazła się w archiwum UNESCO Pamieć Świata (projekt gromadzi największe kulturowe dokonania poszczególnych narodów). Obok Lilleliena w archiwum leży m.in. list Amundsena do Króla Håkona VI zawierający relacje z wyprawy na biegun, oraz rękopis „Lalki” Henryka Ibsena

Tekst komentarza:

Jesteśmy najlepsi na świecie! Jesteśmy najlepsi na świecie! Pokonaliśmy Anglię 2-1 w piłkę nożna. To kompletnie niebywale. Pokonaliśmy Anglię, ojczyznę gigantów. Lord Nelson, Lord Beaverbrook, Sir Winston Churchill, Sir Anthony Eden, Clement Attlee, Henry Cooper, Lady Diana – pokonaliśmy ich wszystkich. Pokonaliśmy ich wszystkich. Maggie Thatcher czy mnie słyszysz? Maggie Tatcher mam dla ciebie wiadomość w środku kampanii wyborczej. Wyrzuciliśmy Anglię z Pucharu Świata (Lillelien się pośpieszył, Anglia ostatecznie awansowała-przyp kiosku). Maggie Thatcher, jak mówią w twoim języku w barach bokserskich wokół Madison Square Garden w Nowym Jorku: Your boys took a hell of a beating! Your boys took a hell of a beating

 



 źródła: Verdens Gang, Dagbladet, NRK, Aftenposten

 

IVERSEN Z KLOCKÓW LEGO

Dwie konkurencje, trzy upadki – na więcej nie będzie okazji. Emil Iversen, największa „gapa” mistrzostw w Lahti, wraca do domu.

Pierwszy zdarzył się w półfinale sprintu – konsekwencje poniósł tylko sam zainteresowany. Drugi w sprincie drużynowym jeszcze bez najmniejszych, Iversen szybko się podniósł, stawka nie zdarzyła odjechać. Trzeci wywołał burze, która trwa już tydzień i nie skończy się przed ostatnim dniem mistrzostw.



Iversen złapał zająca, a Finowie zgubili złoto. Na marginesie dobrze, ze Norweg przy okazji złamał kij, bo wprawiony w wywrotkach zdarzył się pozbierać przed Niskanenem, wiec gospodarzom mógł odjechać nawet brązowy krążek.

Po tym wszystkim Iversen publicznie się kajał, przepraszał, mówił, że chce jak najszybciej wyjechać z Lahti, że wstyd, że hańba, że już nie chce biegać na mistrzostwach. Wieczorem pojawił się w studio NRK, gdzie przejechał się po nim gospodarz programu Atle Bjurstrom (w jednej z internetowych ankiet 83% internautów uznało, ze dziennikarz przesadził). Cala rozmowa (od 28 minuty)
https://tv.nrk.no/serie/ski-vm/MSPO45006417/26-02-2017

Emil natychmiast chciał wracać do Norwegii, podobno zmienił zdanie po rozmowie z mama. Poza tym trener kadry – Tor Arne Hetland jasno stwierdził, ze nikt nie wraca do domu, zanim wybierze czwórkę do sztafety (3 marca).

Koniec aktu pierwszego.

Drugi zaczął się kiedy Hetland wybrał skład do startu na 15 km ze startem interwałowym – bez Iversena. To przelało czarę goryczy, biegacz spakował manatki i wyjechał. Petter Northug, hotelowy współlokator Iversena, skomentował dosadnie – To skandal!

Skandal, że Iversen nie został powołany do biegu na 15 km. – Emil powinien wystartować, w tym sezonie jest drugim najlepszym Norwegiem na dystansach klasykiem. Zasłużył na to – powiedział Northug w rozmowie z Dagbladet.

Northug aktualnie nie przebywa w Lahti, po 5. Miejscu w sprincie wyjechał do Norwegii, wróci na finał mistrzostw – sztafety i 50-cio kilometrowy maraton. Pewnie dlatego nie zauważył, ze Iversen rozsypał się jak klocki lego w pokoju mojej córki. Po kilku dniach od upadku pozbierał się, stwierdził, ze jednak chciałby pobiec jeszcze na mistrzostwach, ale już było za późno – Hetland nie postawił na zawodnika, który w wyjątkowo dziecinny sposób reaguje na porażki.

Koniec aktu drugiego.

Akt trzeci – po powrocie Northuga do Lahti.

PS. Fiński komentator – Ansi Kukkonen za upadek wini Ivo Niskanena. – Miał lepsze narty, większa prędkość. Powinien wyprzedzać po zewnętrznej, miał tam dużo miejsca. Czemu tego nie zrobił? To był duży błąd. 65 lat oglądam biegi, i nigdy nie widziałem, żeby ktoś dal się wyprzedzić po wewnętrznej. Niskanen powinien to wiedzieć, to on, a nie Emil popełnił błąd – uslyszal od Fina reporte Dagbladet. Iversen i Klæbo wielokrotnie powtarzali przed sprintem drużynowym – Nie puszczamy nikogo po wewnętrznej!    

ZRODLA: Dagbladet, Trønder Avisa, NRK, Nettavisen.no